Rowy melioracyjne osuszają mokradła i zwiększają ryzyko pożarów

10 maja 2026
Rowy melioracyjne osuszają mokradła i zwiększają ryzyko pożarów

Pożar w Puszczy Solskiej ponownie pokazał, jak ważne jest zatrzymywanie wody w lasach i na mokradłach. Według Lasów Państwowych spłonęło tam około 300 hektarów, a ogień objął cenny obszar przyrodniczy, ważny m.in. dla głuszców, bocianów czarnych, cietrzewi, sóweczek, rysi i wilków.

Jednym z problemów, na które zwracają uwagę przyrodnicy, są stare rowy melioracyjne. Przez dziesięciolecia osuszały one torfowiska, mokradła i leśne siedliska, obniżając poziom wód gruntowych. W czasie suszy takie tereny stają się bardziej podatne na pożary.

Hydrolog Piotr Bednarek z Fundacji Wolne Rzeki podkreśla, że wiele rowów melioracyjnych nie jest nawet dokładnie zinwentaryzowanych. To utrudnia szybkie działania naprawcze, takie jak ich zasypywanie czy blokowanie odpływu wody.

Przyrodnicy wskazują, że odbudowa retencji nie powinna kończyć się na strategiach i analizach. Potrzebne są konkretne działania w terenie: zatrzymywanie wody, ochrona bobrowych rozlewisk, przywracanie mokradeł i ograniczanie odpływu z lasów.

W obliczu coraz częstszych susz ochrona mokradeł staje się jednym z najważniejszych sposobów przeciwdziałania pożarom i skutkom zmian klimatu.

 

Źródło: OKO.press

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Zamknij przybornik